Przy okazji Danielle Steel, zauważyłam iż umknęła mi Pani Roberts i jej "Sanktuarium". Nie będę się rozpisywać na temat powyższej książki, gdyż przeczytałam ją z tych samych względów co "Echa". Napomknę tyle, iż pozycja momentami bardzo wciągająca, w sensie" "jeszcze jeden rozdział i spróbuję zasnąć" :)

Jo Ellen, znana nowojorska artystka fotografik, zaczyna dostawać niepokojące anonimowe przesyłki - zdjęcia jej samej. Ktoś śledzi każdy jej krok. Jo jest coraz bardziej przerażona. Postanawia wyjechać z Nowego Jorku. Wraca do opuszczonego przed laty rodzinnego domu na wyspie u wybrzeży Georgii. Jest pewna, że zgubiła tajemniczego prześladowcę. Ale bardzo się myli...

Jo Ellen, znana nowojorska artystka fotografik, zaczyna dostawać niepokojące anonimowe przesyłki - zdjęcia jej samej. Ktoś śledzi każdy jej krok. Jo jest coraz bardziej przerażona. Postanawia wyjechać z Nowego Jorku. Wraca do opuszczonego przed laty rodzinnego domu na wyspie u wybrzeży Georgii. Jest pewna, że zgubiła tajemniczego prześladowcę. Ale bardzo się myli...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz