Nie będę rozpisywać się nazbyt wylewnie na temat tejże pozycji, gdyż książka jest kolejną z typu "Bridget Jones" i tak na prawdę nic szczególnego nie wnosi w życie. Ona: w swoim mniemaniu za gruba, za niska, niezbyt atrakcyjna, oczywiście pali nałogowo, oczywiście za dużo alkoholu, oczywiście wieczne próby przejścia na dietę. On: przystojny, z pasją, ambitny, z dużym powodzeniem u kobiet, oczywiście niezauważający w Niej kobiety, a tylko dobry materiał na kumpla. Gdzieś, pomiędzy pojawia się ten trzeci - Buckley (Irlandczyk;) ) - który akceptuję Tracey taką, jaką jest, świetnie się rozumieją, czują się naturalnie w swoim towarzystwie. Ale Tracey - jakżeby inaczej świata nie widzi poza Willem. Will zapatrzony w siebie początkujący aktorzyna, wykorzystujący przyjaźń Tracy i zafascynowanie jego osobą. Czyli standardowy schemat. I już mogłabym uznać tą książkę do pozycji, które mają banalną fabułę i cholernie przewidywalne zakończenie, gdyż do końca myślałam, że Tracey i Buckley będą żyli i szczęśliwie, a Will do końca swoich dni będzie żałował, że nie jej nie zauważał. Ale nie! Zakończenie mnie mile zaskoczyło, bo wiecie co? Ja też jestem pewnego rodzaju Tracey: masa kompleksów, zapatrzona gdzieś w jeden punkt, z niską samooceną, z kiepską wytrwałością...i czas przestać jęczeć i wziąć się za siebie do cholery! :)
Lato. Na Manhattanie można zwariować z upału. A bohaterka powieści, 24-letnia Tracey Spadolini, zostaje w Nowym Jorku na całe wakacje. Na domiar złego zostaje tu sama, bo Will, z którym zamierza żyć-długo-i-szczęśliwie i "całkiem do pary", wyjechał na letnie występy. Wróci do miasta dopiero we wrześniu. Ale czy na pewno do niej? Żeby czymś wypełnić czas po wyjeździe Willa, Tracey postanawia przyjrzeć się własnemu życiu i zauważa, ze wynajmowanie przez nią mieszkanie przypomina obskurną norę, rzekomo obiecująca praca w reklamie jest nędzną fikcją, jej uda i biodra nie stają się ani o centymetr szczuplejsze, a na prawie idealnym wizerunku Willa widać coraz więcej rys. W tej sytuacji Tracey z pomocą kilku przyjaciółek i jednego wrażliwego faceta decyduje się coś z sobą zrobić. Czy uda jej się
Lato. Na Manhattanie można zwariować z upału. A bohaterka powieści, 24-letnia Tracey Spadolini, zostaje w Nowym Jorku na całe wakacje. Na domiar złego zostaje tu sama, bo Will, z którym zamierza żyć-długo-i-szczęśliwie i "całkiem do pary", wyjechał na letnie występy. Wróci do miasta dopiero we wrześniu. Ale czy na pewno do niej? Żeby czymś wypełnić czas po wyjeździe Willa, Tracey postanawia przyjrzeć się własnemu życiu i zauważa, ze wynajmowanie przez nią mieszkanie przypomina obskurną norę, rzekomo obiecująca praca w reklamie jest nędzną fikcją, jej uda i biodra nie stają się ani o centymetr szczuplejsze, a na prawie idealnym wizerunku Willa widać coraz więcej rys. W tej sytuacji Tracey z pomocą kilku przyjaciółek i jednego wrażliwego faceta decyduje się coś z sobą zrobić. Czy uda jej się

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz