...że inna niż wszystkie? że ponadczasowa? że zachwyca? że jedyna, niepowtarzalna?...owszem, można tak napisać, ale ja nie potrafię...coś mnie chwyta za gardło...coś ściska i długo nie puszcza...nie jestem zdradzona, no dobra, nie do końca...bo czymże jest zdrada? Zdrada - subiektywne uczucie, przecież to nie chodzi tylko o fizyczność...gorsza jest zdrada psychiczna, emocjonalna...za każdym razem gdy jestem w związku, żyję w doskonałej szczęśliwości, bynajmniej w moich oczach...Kochający On, wspaniałe chwile, wspólne marzenia, plany...wszystko nieomalże dograne...życie zaplanowane...i wtedy wkrada się ta Czarna Świnia, zwana dalej zaufaniem...jak śpiewa H. "...zaufanie, to taka czarna świnia...w dzień jest...w nocy nie ma..a miało być tak pięknie...miało nie wiać w oczy nam...i ociekać szczęściem miało być sto lat, sto lat..." Prawda, tak oczywista, że aż nie ludzka...Nie mogę być z Tobą, bo ...To.. Sramto. Dupanto...bo mamusia...bo nie mogę tak dalej...bo...
Tak. Zdrada to nie tylko "skok w bok", to nie tylko fizyczność...
Grochola przedstawia nam bohaterkę, która zostaje zdradzona przez męża, tak kochanego, tak cudownego...Joanna "oprowadza" nas przez najbardziej intymne zakamarki kobiecej duszy...poznajemy jej myśli, słowa uczucia...Myślę, że nie jeden z nas - nie tylko kobieta, bo przecież faceci również są zdradzani - odnajdzie w głównej bohaterce samego siebie, swoje troski, nostalgie, lęki, obawy...Powiedzmy sobie otwarcie: któż nie był zdradzony? co więcej...Któż z nas nie boi się zdrady? Któż na nas nie boi się, że zostanie oszukany przez najbliższą osobę? Czyż nie oddychamy z ulgą, gdy nas zdrada nie dotyczy? Mówimy wtedy" "Lajf is brutal", "Dobrze, że to nie dotyczy mnie...", "Mnie to nie spotka, bo..." Ja, Ty, Ona, On...jutro możemy być zdradzeni...Każdy z nas się boi...taka prawda!
Tak. Zdrada to nie tylko "skok w bok", to nie tylko fizyczność...
Grochola przedstawia nam bohaterkę, która zostaje zdradzona przez męża, tak kochanego, tak cudownego...Joanna "oprowadza" nas przez najbardziej intymne zakamarki kobiecej duszy...poznajemy jej myśli, słowa uczucia...Myślę, że nie jeden z nas - nie tylko kobieta, bo przecież faceci również są zdradzani - odnajdzie w głównej bohaterce samego siebie, swoje troski, nostalgie, lęki, obawy...Powiedzmy sobie otwarcie: któż nie był zdradzony? co więcej...Któż z nas nie boi się zdrady? Któż na nas nie boi się, że zostanie oszukany przez najbliższą osobę? Czyż nie oddychamy z ulgą, gdy nas zdrada nie dotyczy? Mówimy wtedy" "Lajf is brutal", "Dobrze, że to nie dotyczy mnie...", "Mnie to nie spotka, bo..." Ja, Ty, Ona, On...jutro możemy być zdradzeni...Każdy z nas się boi...taka prawda!
"(...) u Anki w bloku mieszka facet, który miał kochankę na dole. Żonę oszukiwał lat parę, wyjeżdżając na delegację piętro niżej. Aż pewnej nocy, jak był na delegacji, kochanka go wysłała z kubłem na śmieci. Zsyp na 6 był zatkany, poszedł na 7, wywalił kubeł w pidżamce, stanął pod drzwiami i zadzwonił do własnego mieszkania. Otworzyła zona, spokojnie przeszedł do kuchni, otworzył szafkę pod zlewem i zobaczył pełen kubeł.Potem zemdlał. Potem się rozwiódł.(...)"
"(...) - czego Pani szuka?
- Koszuli ...Dla męża
-Jakiej?
- Nie wiem, może coś pod kolor oczu...
- A przepraszam mąż królik??? - roześmiał się facet.
Patrzę na koszulę, którą trzymam- krwistoczerwona...(...)"
"(...) - czego Pani szuka?
- Koszuli ...Dla męża
-Jakiej?
- Nie wiem, może coś pod kolor oczu...
- A przepraszam mąż królik??? - roześmiał się facet.
Patrzę na koszulę, którą trzymam- krwistoczerwona...(...)"

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz