sobota, 7 sierpnia 2010

Flock Elizabeth - "Emma i ja"

Książka, która zaskakuje, książka która wzrusza i porusza, książka, która otwiera szerzej oczy, książka, którą pożyczyłam Pewnemu Panu (Panu, który wszedł w moje życie, podreptał i podeptał zabrał się i poszedł bez słowa), a który nie kwapi się by mi ją oddać...Trochę prywaty więc: Panie P. usilnie proszę o zwrot książki (bo jest moja!) - czy to osobiście, czy przez naszego wspólnego znajomego, czy też Pocztą Polską, może być przez UPS, DHL czy też inną pocztą kurierską, możesz nawet zostawić ją na wycieraczce pod drzwiami...nie ważne, tylko ja oddaj...
Flock Elizabeth "Emma i ja" - jest to książka o rodzinie, której nigdy nie chciałabyś mieć. Matka dwóch córek, Emmy i Caroline, po śmierci męża wychodzi za mąż za Richarda, despotę i tyrana. W ich domu nie ma czegoś takiego jak miłość. Dziewczynki tęsknią za zmarłym tatą są bite i wykorzystywane seksualnie. Cała książka jest opowiadana właśnie z perspektywy starszej siostry Carrie, ale najlepszy wstrząs miałam na końcu...Przez kilka minut siedziałam z otwartą buzią, bardzo zdumiona i zaskoczona końcówką. Az do ostatnich stron nie podejrzewałam, że Emma...z resztą przeczytajcie sami....

Elizabeth Flock - "Emma i ja"


" Nie da się zapomnieć świata widzianego oczami tej małej dziewczynki...
Ośmioletnia Carrie Parker jest podobna do innych dziewczynek w jej wieku. Chodzi do szkoły, lubi się bawić, lubi tez sobie pomarzyć o dalekich podróżach. Jednak nawet bogata wyobraźnia nie pozwala jej uciec od bezwzględnych realiów dnia codziennego. Niegdyś w jej domu panowały miłość, radość i spokój - to wszystko się zmieniło po tragicznej śmierci ojca. Rządy objął teraz agresywny ojczym, z lubością pastwiąc sie nad rodziną. Carrie pragnie uchronić przed atakami Richarda młodszą siostrę, złotowłosą, łagodną Emmę. Wie, ze na pomoc matki nie ma co liczyć.
Dziewczynki łączy wspólny smutny los i nienawiść do ojczyma. Udręczone do granic wytrzymałości, nieświadomie prowokują serię wydarzeń, które prowadzą do nieuchronnej tragedii..."




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz