czwartek, 29 lipca 2010

Dracena przerywa milczenie, czyli coś na początek....

Wśród moich postanowień noworocznych jakie skrzętnie wypisałam sobie w kalendarzu, znalazło się postanowienie, iż przeczytam w ciągu roku przynajmniej 60 książek. Mamy lipiec za pasem prawie, a u mnie na liście jakieś 14 pozycji. Jednakże należę do osób ambitnych wierzę, że mi się uda. Postanowiłam pisać bloga, na którym będę opisywać kolejne pozycje, które udało mi wchłonąć - taka moja mała motywacja :)

Obecnie czytam książkę Mai Kotarskiej "Dracena przerywa milczenie". Tajemnicę morderstwa w instytucie naukowym próbują rozwikłać dr Agatka Cyryl (Holmes) i dr Jola Kapłan (Watson). Pomagają im niecodzienni współpracownicy: uczuciowa roślina i psotna kotka Mopka, a po piętach depcze policja wyposażona w dobre chęci i cuda techniki. Humor Mai Kotarskiej sprawia, że zwykłe życie staje się niezwykle zabawne, niewiarygodne historie zyskują wiarygodność, a do słabości bliźnich mamy więcej dystansu i życzliwości.





"Dracena..." to pierwsza czytana przeze mnie książka Pani Kotarskiej, jednakże jestem pod pozytywnym wrażeniem, książka wciąga, jest napisana lekkim językiem. Cięty dowcip, inteligentne riposty bohaterów sprawiają, iż książka jest dobrą odskocznią od stresów dnia codziennego. Losy dr Agatki i dr Joli można śledzić jeszcze w "Strusie jajo" i "Ładny gips", ja jeszcze pewnie sięgnę po "Nie kłam kochanie" i "Gdzie ja miałam oczy" - coś mniej kryminalnego :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz